Ochotnicza Straż Pożarna - Kończyce Małe


Ciepły wrześniowy poranek (27.09.2008) z remizy alarmowo wyjeżdża wóz bojowy, kieruje się w stronę podlesia, przecina skrzyżowanie i grzeje dalej... można by sądzić iż zastęp strażaków wyjeżdża do kolejnego wezwania... Tym razem było inaczej, wóz ustrojony w balony i wstążki podąża do dh Marcina aby prowadzić go do Wioli a później prosto do ołtarza.


Sobotni poranek zarezerwowany był na specjalną okazję, w tak zwanym "pucowaniu" auta i strojeniu brał udział cały zastęp. Jak już wszystko było zapięte na ostatni guzik i nadszedł czas wyjazdu ruszyliśmy alarmowo na podlesie do dh Marcina. Tradycyjne hałasowanie podczas przejazdu oznaczało coś specjalnego a baloniki i wstążki na strażackim wozie oznaczały, iż jest to niecodzienny wyjazd.


Po sformowaniu kolumny, cały orszak wyruszył do domu Pani Młodej, droga długa i kręta, ale dotarliśmy do Wioli. Tradycyjne hałasowanie pod domem, oczywiście w ramach rozsądku.

Po wykupinach ruszamy dalej, kręte drogi prowadzą nas w stronę kościoła parafialnego. Jak tradycja każe nie obyło się bez strażackiej "szlogi". Ale to nie jedyna "szloga", która czekała na młodych. W odległości paru kilometrów czekali koledzy z PSP Cieszyn, nie obyło się bez dłuższego postoju. Po wykonaniu odpowiednich czynności przez chłopaków z JRG ruszyliśmy dalej, na czoło wysunęła się jednostka z Cieszyna, my tuż za nią a weselną kolumnę zamykał drugi wóz z PSP. Tak dotarliśmy do kościoła w Pogwizdowie gdzie odbyła się ceremonia zaślubin. Później... później była już tylko zabawa.

Szczęść Boże Młodej Parze !

..::Zamknij okno::..

© 2008 by Czarny. All Rights Reserved