Ochotnicza Straż Pożarna - Kończyce Małe


W dniu 16.07.2005 na ogrodzie za Remizą odbył się festynem strażacki z okazji 105 - lecia naszej jednostki pt. Biesiada z Fajermunami... Oj działo się wiele !!!. Zaproszone zostały władze naszej gminy, przedstawiciele Zarządu ZOSP RP, przedstawiciele KP PSP w Cieszynie, KM PSP w Jastrzębiu Zdroju, nasi koledzy z ościennych jednostek OSP gminy Zebrzydowice. Przybyły również zaprzyjaźnione zastępy JRG z Jastrzębia Zdroju, z Cieszyna, oraz zacni goście.


O godzinie 1600 odbył się pokaz ratownictwa technicznego (drogowego) w wykonaniu strażaków z JRG Cieszyn. Przedmiotem pokazu był Fiat 126p Super Maluch Sport. Pokaz ten cieszył się ogromnym zainteresowaniem wśród uczestników naszego strażackiego festynu. Kolejnym punktem fajermunskiej biesiady była otwarta remiza dla chętnych oraz wystawione do zwiedzenia wozy i sprzęt strażacki jednostek OSP i JRG.


Około godziny 1700 niespodziewanie na naszym pikniku pojawił się sam Cesarz monarchii Austro - Węgierskiej Franciszek Józef. Przywitany został z największymi cesarskimi honorami, od Prezesa naszej OSP otrzymał meldunek i stosowny raport z działalności swojej Fajerwery w Kończycach na Śląsku Cieszyńskim. Pobył z nami parę chwil, przywitał się ze swoimi Fajermunami, z Fojtami a także z zaproszonymi gośćmi. Wójt naszej gminy uroczyście obiecał nadal wspierać działalność fajermuńskom w swojej gminie, co czyni bez zarzutu, (za to mu cześć i chwała). Ze względu na brak czasu Franc Josef nie mógł zagościć u nas do samego końca imprezy... ważne sprawy państwowe niestety wzywały w powrotną drogę do Wiednia.


Po odjeździe cesarza zabawa dalej trwałe, ten kto zgłodniał mógł podjeść sobie do syta prawdziwą strażacką grochówką prosto z kuchni polowej. W naszym menu znalazły się także wspaniałe szaszłyki, karczek, kiełbaska oraz krupnioki... a to wszystko prosto z grilla. Gdy jedni sobie podjadali to drudzy mogli pobawić się na parkiecie gdzie non - stop przygrywał nasz zaprzyjaźniony zespół Awans.


W między czasie na ogrodzie można było powalczyć o nagrody w konkurencjach sportowych, był rzut gumoczem do celu, wspinanie się na ponad siedmio - metrowy słup, strażacka sztafeta rodzinna i wiele innych konkurencji. Rodziny, które zajęły miejsca medalowe w strażackiej sztafecie dalej walczyły o główna nagrodę, tym razem już w turnieju rodzinnym. A nagroda była wielce atrakcyjna... Pojazd Prezesa.


Biesiada upływała w miłej i sympatycznej atmosferze, trwała do późnych godzin nocnych... mam nadzieję ze na 110 - leciu znów się spotkamy.

..::Zamknij okno::..

© 2005 by Czarny. All Rights Reserved